środa, 15 maja 2013

TEMPENADA z rodzinnymi historiami w tle

Kolejna przeprowadzka, pakowanie i rozpakowywanie. Ubrania, książki, jakieś dokumenty, obrazy, farby i komputer. Niby jest tego coraz mniej, pakuje się już średnio w godzinę, ale nieustająco mam wrażenie, że jeszcze za dużo. Wpadła mama aby pomóc i użyczyć samochodu, przy okazji została nakarmiona i była chwila aby pogadać. Śmiałyśmy się, że nomadyzm mam we krwi, ona też zmienia lokal raz na kilka lat, ja rozszerzyłam ten talent o większą częstotliwość i dorzuciłam również zmianę szerokości geograficznych. Czasem myślę, że bez tych ciągłych zmian czuła bym się nieswojo albo obrosła bym w masę niepotrzebnych rzeczy. Zaserwowałam mamie świeżo zrobioną tempenade (możliwie najbardziej klasyczną) na pieczywie ryżowym ze świeżym pomidorem i szczypiorem. Ta oliwkowa pasta wywołała lawinę rodzinnych wspominek - jesteśmy oliwkożercami. Czarne, czerwone, zielone, z migdałami, limonką, papryką, z pestkami i bez, w postaci pasty, zupy, dodatku do sałat, przekąski, sosu, na tysiąc sposobów, ze wszystkich stron świata, zawsze i o każdej porze dnia i nocy. Uwielbiamy je dostawać i chętnie przywozimy z podróży. Chociaż jako dzieci nikt z nas za nami nie przepadał, mama śmieje się że pokochała je dopiero po pierwszym zjedzonym słoiku, dla mnie ten romans zaczął się gdzieś podczas pierwszych wycieczek do Paryża, który zwiedzałam z przyjaciółmi z Libanu i szybko kuchnia bliskowschodnia stała mi się bliższa niż francuska. Tempenada jest banalnie prosta, może kilka dni leżakować w lodówce i jest świetna w formie przekąski i jako baza do kanapek.

150g czarnych oliwek (preferuje duże i mocno wytrawne)
1 łyżeczka kaparów
1 duży ząbek czosnku
1 łyżeczka octu balsamicznego
3-4 łyżki słonecznika
oliwa z oliwek
pieprz 

+ dodałam jeszcze świeży rozmaryn ok 10 listków

Wszystkie składniki razem blendujemy na gładką pastę, przekładamy do wygotowanego słoika (słoik po oliwkach powinien mieć rozmiar w sam raz) i trzymamy w chłodzie. Palce lizać !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz