środa, 20 lutego 2013

KREM Z BURAKÓW I PORÓW czas zacząć



Kilka miesięcy temu za siedmioma górami i siedmioma lasami, w starożytnym mieście Angkor Thom obiecałam kilku osobom, że zacznę pisać o jedzeniu. Byłam od kilku miesięcy w podróży po Azji i od kilku tygodni w drodze z nową grupą znajomych, z którymi toczyliśmy niekończące się rozmowy o tym co, z czym i jak byśmy zjedli. Zachęcali mnie i dopingowali, jednak po powrocie dużo się działo, ale dziś po 3 miesiącach postanowiłam, że już czas. Tak więc gotowi, do garów START!

Krem z buraków i porów:

2 dorodne buraki
4 pory

4 ząbki czosnku
2cm korzenia imbiru
1 łyżka oleju kokosowego
1 łyżeczka kardamonu
1 łyżeczka masali tandori
1 łyżeczka białego pieprzu
5 łyżek sosu teriyaki lub sosu sojowego

1l gorącej wody

3 łyżki soku z cytryny

mleko kokosowe
sezam
liski świeżej kolendry

W dużym garze na rozgrzany olej wrzucamy przyprawy (robimy masale), w momencie gdy zaczną mocno pachnieć dorzucamy posiekane drobno warzywa i mieszamy przez około minutę, następnie dolewamy odrobinę wody i przykrywamy tak aby przez chwile się podusiło i przeszło swoim zapachem, dolewamy wodę (może być już gorąca z czajnika) i gotujemy aż warzywa zmiękną.
Zestawiamy z ognia i miksujemy na gładką masę/krem, dodajemy sok z cytryny i mieszamy, można doprawić jeśli któryś smak jest zbyt słaby.

Rozlewamy do talerzy (3-4 miski), na każdej porcji robimy kleksa z mleka kokosowego, posypujemy sezamem i przybieramy kolendrą.

Smacznego! :)

1 komentarz: